Witamy w Piomed Węgier Szewczyk sp. j

Witamy na stronie przychodni Piomed w Kaliszu.

Nasza przychodnia zapewnia przyjazną atmosferę oraz najwyższą jakość świadczonych usług, potwierdzoną certyfikatem ISO

W ramach umowy z NFZ oferujemy naszym pacjentom szeroki wachlarz usług medycznych z zakresu podstawowej opieki medycznej. Dysponujemy świetnie wyposażonymi gabinetami lekarskimi i zabiegowymi, pracownią USG, aparatem EKG. Pobieramy na miejscu materiały do badań laboratoryjnych oraz wykonujemy szczepienia.

PIOMED oferuje Państwu również możliwość skorzystania z dwóch urządzeń pomocnych w leczeniu i w profilaktyce. Są to Viofor JPS oraz fotel masujący.

Ponadto w w budynku przychodni działają gabinety prywatne: psychiatryczny, psychologiczny, ortopedyczny oraz fizjoterapeutyczny.

Jak do nas trafić?

Godziny otwarcia
Poniedziałek – piątek;  godz. 8.00 – 18.00
Materiały do analizy pobieramy gabinecie zabiegowym w poniedziałki, środy i piątki w godzinach: 8.30 – 17.00.

Uwaga – rejestracji można dokonywać osobiście, telefonicznie lub za pośrednictwem osób trzecich.

Zapraszamy!

Każdy potrzebuje jakiejś ściany płaczu

Każdy potrzebuje jakiegoś miejsca,
gdzie mógłby się wypowiedzieć,
wypłakać oprzeć się o nie,
ujawnić swoją słabość. (więcej…)

++++++++++

Twoje życie przemija w rytmie kołowrotu,
Pory roku — paciorki wiecznego różańca.
Nie przelecą ci w palcach bez sensu, w pośpiechu,
Jeśli sznurem różańca cel piękny uczynisz, (więcej…)

Dlaczego?

Wielkanoc!

Radosne, piękne Święta.
Dni nadziei, odnowy,
triumfu dobra nad złem. (więcej…)

Dlaczego ciągle się boję?

Dlaczego ciągle mam uczucie,
Że ktoś chce mnie okpić?
Naciągnąć, wykorzystać,
Oszukać, zbajerować, zrobić ze mnie głupka. (więcej…)

++++++++++

Ciemne chmury puchate,
wisicie nad miastem
jak ogromna kołdra. (więcej…)

Natchniona

Przedwieczorna godzino,
ty jesteś natchniona.
Bloki płoną jak lustra
ostatnich chwil blasku, (więcej…)

Polska słotna jesień

„O szyby deszcz dzwoni…” – napisał poeta.
Jesienny deszcz, smutny jak łzy na policzkach.
Zziębnięci ludzie człapią po brudnych kałużach,
We mgle się kołyszą parasoli grzybki. (więcej…)

Zdumienie

Szary, jesienny, prawie, lecz jeszcze nie wieczór.
Lepka mgła gasi z wolna i barwy, i dźwięki.
Świat wokół zastygł w niemym zadumaniu.
Nagle skądś setki, mrowie… (Ale skąd na Boga?) (więcej…)

Ofiary ciasnoty myślenia

Skurczone w sobie jak wyschnięta gąbka.
Wciąż niewolnice sztywnych konwenansów,
Utartych pojęć i ścieżek myślenia.
Nie rozumieją swobody i luzu, (więcej…)