Polska słotna jesień

„O szyby deszcz dzwoni…” – napisał poeta.
Jesienny deszcz, smutny jak łzy na policzkach.
Zziębnięci ludzie człapią po brudnych kałużach,
We mgle się kołyszą parasoli grzybki.
Smętny dzień, zapłakany
Ciężko, powoli pełznie, by utonąć w zmierzchu.
Czarna noc się wypełnia sennymi zwidami,
Którym dźwięczą do wtóru zimne krople deszczu.
I znów wstaje poranek, mglisty i ponury,
Płyną dni za dniami szarugi jesiennej.
Tak ciężko jest je przeżyć!

++++++++++++++++++++++++

Lecz wkrótce przecież Gwiazdka!
A potem już z górki, do bzów i słowików!

Janina Lepiarska
(ps. Kotyńska)
23.10.2009

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.