++++++++++

Biegasz do szkoły, słuchasz fajnej muzy,
Dni wypełniasz po brzegi różnymi sprawami.
Takie te dni piękne, długie i pojemne!
A rok ma ich tyle, trwa i trwa bez końca!
Twe życie to te dni, lata, rok za rokiem,
Coraz bogatsze w treści, tak różne, a jednak…

Kiedy spostrzegłeś, że życie jest jak karuzela,
Że rok za rokiem mija w cyklu kołowrotu?
Lato, jesień, zima i znów wiosna budzi
Radość i nadzieję, że życie rozkwita.
Maj wybucha zielenią, odurza kwiatami,
Ledwo słowik wydzwoni, już lato szaleje
W upale i spełnieniu, już jesień plon zbiera
I zn6w ziemia zasypia pod zmrożoną czapą.
I w kółko, i w kółko, pór roku kołowrót
W swe tryby cię wciąga, wciąż prędzej i prędzej…
Nagle widzisz, że dziecku czas płynie powoli,
Bo dziecko świat odkrywa nie tylko w przestrzeni.
Ty już znasz jego rytmy, wieczną powtarzalność.
Już wiesz, że po zimie wiosna, lato, jesień…
Tak będzie rok po roku, jak zawsze od wieków.
Czemu ta karuzela pędzi coraz prędzej,
Czemu świat miga smugą przed zmęczonym wzrokiem?
Młodzi szybko biegają po świecie bez czasu,
Ty dostajesz zadyszki od pędu pór roku.
Coraz prędzej i prędzej, i prędzej, i prędzej!
I stop! Przeżyłeś życie. O, drwino kosmosu!

Janina Lepiarska
(ps. Kotyńska)
09.04.2009

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.