Siła słabości

Patrzę z góry
Jak kołyszą się korony drzew,
Z wdziękiem poddając się wiatru porywom.
Pamiętam
Łany zbóż falujące ulegle, pokornie.
Podziwiam
Wiotki kwiat, którym miota
Bez końca okrutna wichura.
Widzę ptaki,
Które w skrzydła biorą, moc żywiołu
I mam w oczach
Wstęgi morskich wodorostów,
Kołyszących się spokojnie
W ciągłym rytmie fal.

Wciąż targane przez siły natury
Trwają mocą poddania, ukłonów,
Bo to właśnie jest siła słabości.

Lecz to smutne, gdy ludzie poddają się biernie
Sile zła, które mogliby przecież pokonać.

Janina Lepiarska
(ps. Kotyńska)
13.06.2009

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.