Wypisać receptę nie widząc pacjenta..

Kiedy lekarz może wypisać receptę nie widząc pacjenta?

Wypisywanie recepty bez kontaktu z pacjentem w gabinecie lekarskim oraz proste medyczne porady udzielane przez telefon to rzeczywistość. Lekarze rodzinni chcieliby jednak, żeby ten rodzaj świadczeń w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, został uregulowany prawnie, na wzór „porady recepturowej” w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.

Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce proponuje, aby „porada recepturowa” była zdefiniowana jako świadczenie polegające na wypisaniu recept na leki stosowane w chorobach przewlekłych, w sytuacji niezmiennego samopoczucia pacjenta, bez badania, ale z zastrzeżeniem konieczności udzielenia porady lekarskiej co najmniej raz na 6 miesięcy.

Natomiast „poradą telefoniczną” byłoby udzielenie porady medycznej pacjentowi lub jego opiekunowi w sytuacji nie wymagającej bezwzględnie kontaktu osobistego z pacjentem.

To już funkcjonuje, ale…

Okazuje się, że w zakresie porady recepturowej swoje uregulowania w tym względzie mają specjaliści. Za taką poradę dostają też niewielką, ale jednak zapłatę od NFZ.

– Porada recepturowa funkcjonuje w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. W podstawowej opiece zdrowotnej, owszem lekarze zwyczajowo wypisują leki bez wizyty pacjenta w przychodni, jednak pod względem prawnym w POZ nie ma takiego rozwiązania jak porada recepturowa – tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl Andrzej Troszyński z biura prasowego centrali NFZ.

Rzeczywiście, z uzyskaniem recepty bez chodzenia do lekarza rodzinnego nie ma problemu. Dziennikarka portalu rynekzdrowia.pl bez problemu uzyskała zapewnienie pracownika rejestracji jednej z przychodni w podwarszawskiej miejscowości, że może zgłosić się jedynie po receptę bez konieczności zapisywania się do lekarza.

Jednak ta przychodnia stawia warunek, że lek musiał być już wypisywany przez lekarza i że wypisze go lekarz rodzinny, do którego jesteśmy zapisani, a nie którykolwiek pracujący w tej placówce. Rejestratorka zapisuje nazwę leku, który jest nam potrzebny i informuje nas, kiedy recepta jest do odebrania w przychodni.

Sporo niedopowiedzeń

Zdaniem doktora Adama Windaka, wiceprezesa Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce chodzi o to, że należałoby rzeczywistość usankcjonować prawnie, ponieważ w tym wypadku prawo jest oderwane od rzeczywistości.

– Istnieje sporo niedopowiedzeń w tej kwestii. Tak naprawdę, to nie wiadomo, czy można wypisać receptę pacjentowi, który nie pojawi się w gabinecie. Czy takie działanie nie będzie kwestionowane np. przez NFZ? Nawet jeżeli trzeba zmienić wiele aktów prawnych, to warto to zrobić, żeby uporządkować te kwestie – uważa dr Adam Windak.

Co do porad telefonicznych, zdaniem wiceprezesa KLRwP, również jest to nasza codzienność, mimo że również brak w tej kwestii uregulowań prawnych. Taką poradą, zdaniem naszego rozmówcy, jest chociażby porada, jaką tysiące ludzi codziennie otrzymuje dzwoniąc na pogotowie.

Część pracy lekarza

– W innych krajach porada telefoniczna funkcjonuje od lat i jest czymś usankcjonowanym. Mało tego, np. w Danii można uzyskać poradę lekarską przez e-mail i tamtejszy fundusz płaci za takie porady. Diagnozowanie pacjenta na odległość także powoli staje się faktem, obserwujemy chociażby ogromny rozwój telemedycyny – zauważa dr Windak.

Jeżeli jednak porady recepturowe i telefoniczne zostałaby uregulowanym przepisami, to należałoby za nie zapłacić.

– Jest to część fachowej pracy lekarza, więc powinna być ona wynagradzana. W jaki sposób i w jakiej wysokości, to już zupełnie inna sprawa – zaznacza Adam Windak, dodając, iż ta kwestia w podstawowej opiece zdrowotnej jest drugorzędna, ponieważ w POZ obowiązuje stawka kapitacyjna, więc porady te nie zwiększałyby dodatkowo kosztów świadczeń.

źródło: www.rynekzdrowia.pl

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.