Do Pasji

Kochana suniu, radosny dzieciaku
w wielkim owłosionym ciele,
byłaś u mnie zaledwie
przez dni kilkanaście,
a tak rozjaśniłaś moje bytowanie!
Ludzie mówili:
Po cóż tobie taki kłopot?
Musisz ją wyprowadzać, a sama utykasz!
Mieszkanie ci zaśmieci,
zasypie kudłami!
No i co z tego,
moi wy sceptycy!
Czy można równać kudły
z tą radością w ślepiach,
gdy cudny futrzak
pędzi do ciebie przez łąkę?
Ile tkliwości budzi
dotyk ciepłej mordy,
gdy psa wyrwie ze snu
jakiś nocny demon
i wielkie zwierzę
szuka pociechy u pani,
jak strwożone dziecko
wtula się w jej dłonie.

Tak mi ciężko, że musiałam
na tę słodką mordę
wciskać ci kaganiec,
bo dla ludzi jesteś tylko straszną bestią.

Oj, nasłuchałam ja się przez ciebie,
szalony psotniku!

Janina Lepiarska
14.07.2008

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.