Biurokracjo!

Machino biurokracji,
obracasz się ciężko, ospale.
Tworzysz swój własny język
z suchych paragrafów.
Naszych słów nie rozumiesz
i nie chcesz rozumieć.
Dajesz nam odpowiedzi
bzdurne i bez sensu.
Ty kochasz swoje biurka,
faksy, skoroszyty,
kubki z kawą, drożdżówki
na stosach papierzysk,
które mielesz na papkę,
zaśmiecasz komputer
i czujesz się dumna
ze swoich dokonań.
Ty nie znasz prozy życia,
ty nie widzisz związku
między ludźmi i drętwym
biurowym bełkotem.
Jesteś sama dla siebie,
koszmarna, nadęta,
nie znasz pojęcia „służba”,
ty „spławiasz petentów”.

Po co w ogóle jesteś,
Wielka Biurokracjo?!
By nam utrudniać życie,
komplikować sprawy…

I brać za to niemałe pieniądze.

Janina Lepiarska
26.06.2008

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.