Cena miłości

Mam na balkonie
małą, zwyczajną miseczkę.
Codziennie dolewam do niej
kubek wody.
Napoiłam setki już
spragnionych dziobków.
Ja im wodę,
a one mi radosny trzepot
i wesołe ćwierkanie
od rana po wieczór.
Cudowne towarzystwo,
gwarne i beztroskie…
Nie czuję się samotna
wśród ptasich skrzydełek.
Ludzie już zapomnieli,
co znaczy — być razem.
Nie mają czasu
ni chęci dla bliźnich.
Ja mam cudowne więzi
ze światem przyrody.
On przygarnie każdego,
kto szuka przyjaźni.
Kto kocha i rozumie
szept liści, szczebiot ptaków…
Da mu radość i bliskość
Ot — za miskę wody

Janina Lepiarska
07.06.2008

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.