Dokąd?

Właśnie runął do morza potężny blok lodu,
Miażdżąc swym cielskiem stado królewskich pingwinów.
Kręgi fal jak tsunami
Mkną ku coraz niższym brzegom kontynentów.
Lepki smog dusi miasta
Pełne aut i nerwowych, zapędzonych ludzi.
Ryk tornada przetacza się przez połać ziemi,
Po nim już tylko zgliszcza i skrwawione drzewa.
Błękitny glob walczy o swe być lub nie być
Jak zwierz zdychający po ciężkim postrzale.
Przyjazny dom ludzkości zamienia się w piekło,
Stworzone przez nią samą w szale niemyślenia.
Tłumy jednostek gonią za stołkiem, za kasą,
niwecząc się wzajemnie wśród szkła i betonu.

Biedna Ziemio, niszczona bezmyślnie i podle,
Biedni ludzie, ofiary własnych egoizmów…
Jaki los czeka wkrótce tę cząstkę kosmosu?

********************

Pora już zrozumieć,
Że droga ku przyszłości wiedzie poprzez mądrość, przyjaźń i życzliwość.
Ludzkości, zatrzymaj się, obudź!
Jest jeszcze czas na ratunek.
Ostatni czas.

Janina Lepiarska
01.06.2007

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.