Jesień

Za oknem znów pada deszcz,
Lekki wiatr kołysze drzewa,
Niezliczone rzesze ptaków
Rozpływają się we mgle…
Parkowe aleje,
Puste jak nigdy dotąd,
Odstraszają szarych ludzi.
Coraz dłuższe noce,
Pożerają i tak krótkie już dni.
Zielona trawa, ugina się
Pod ciężarem kropli rosy.
Ochlapany przechodzień
Przeklina kierowcę.
Tłumy parasoli kłębią się
Na chodnikach.
Żółto-brązowe liście
Spadają z drzew na ziemię.
Nadchodzi Złota Polska Jesień.

M.K.

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.