Mamo!

Mamo, wiem, że mnie nie pragnęłaś,
Że powstałem z chwili głupoty albo zapomnienia…
Ale jestem.
Zrodziłem się z twego ciała, krwi, twego oddechu.
Tak, jak ty mam ręce, nogi, usta, nos i oczy…
Mój uśmiech mógłby być podobny do twego,
A mój mózg kiedyś przysporzyć ci chwały.
Mamo, dlaczego niszczysz swą cząstkę i kontynuację?!
Ty, która znasz cierpienie, każesz i mnie cierpieć?
Czy mój płacz tylko od ścian odbija się echem?
Mamo, pokochaj mnie!
Nie krzywdź mnie … i siebie.

Janina Lepiarska
15.02.2007

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.