Przesilenie wiosenne

 

wiosenne_przesileniePolska leży na półkuli północnej, w większości w obszarze pasa Nizin Europejskich, w strefie klimatu umiarkowanego ciepłego. Brak barier orograficznych ( gór) o przebiegu południkowym umożliwia napływ na obszar Polski zarówno mas powietrza o charakterze kontynentalnym ( znad wielkiego obszaru kontynentu azjatyckiego) jak i mas powietrza o cechach morskich znad Oceanu Atlantyckiego, którego oddziaływania na stosunki klimatyczne spotęgowane jest ciepłym Prądem Południowoatlantyckim. Napływ mas powietrza o określonych właściwościach termiczno-wilgotnych uzależniony jest od układu ciśnień. Głównymi ośrodkami barycznymi, kształtującymi pogodę w Europie – a tym samym w Polsce są Niż Islandzki (aktywny zimą) oraz Wyż Azorski (latem). Spadek lub wzrost ciśnienia atmosferycznego o 8 do 9 hPa w ciągu jednego dnia lub jednej nocy jest zjawiskiem bardzo częstym. Duża różnorodność mas powietrza napływających nad obszar Polski powoduje częste zmiany pogody. Jest to typowa cecha naszego klimatu.

Wyróżniamy sześć pór roku : lato, jesień, przedzimie, zima, przedwiośnie i wiosna. Każda z nich wpływa odpowiednio na nasze organizmy. Patrząc na kalendarz stwierdzam, że zbliżamy się do przedwiośnia. Za nami więc najbardziej niekorzystne pory roku (jesień i zima), o krótkich, pochmurnych dnia, powietrzu wysyconym wilgocią i chłodem. Większość czasu spędzamy wtedy w domowym ciepełku, w szczelnie zamkniętych pomieszczeniach, brak słońca rekompensując sobie kalorycznymi, ubogimi w witaminy i sole mineralne przekąskami, przed telewizorem i komputerem.

Gdy zima dobiega do końca, nasze organizmy są wyczerpane. Odczuwamy zmęczenie, senność, brak chęci do pracy, zaburzenia koncentracji. Stajemy się niecierpliwi, drażliwi, pesymistyczni. Nasza przemiana materii i produkcja przeciwciał też niedomagają. Częściej zapadamy na różne schorzenia, szczególnie infekcyjne. Nieprzypadkowo druga fala zachorowań na grypę przypada właśnie w okresie przedwiośnia.

Co możemy zrobić aby ustrzec się złych konsekwencji przesilenia wiosennego. Otóż musimy wzmocnić organizm. Nie sięgajmy po kolejną kawę aby poprawić sobie samopoczucie. Efekt będzie chwilowy i zawsze kosztem naturalnych sił organizmu. Trzeba podnieść naturalną odporność. Zastosujmy w diecie szeroko dostępne i niedrogie a bogate w witaminy C i beta-karoten warzywa (kiszona kapusta, cebula, szpinak, brokuły, marchew, zielony groszek, pomidory). Wzbogaćmy jadłospis o sałatki z dodatkami rzeżuchy, czosnku, owoców cytrusowych, w szczególności kiwi. Pijmy herbatki ziołowe, np. z owoców róży, aronii, pokrzywy, posłodzone miodem.

Zrelaksuj się. Utracone siły i dobry humor może przywrócić aromatyczna kąpiel ziołowa. Do ciepłej, ale niegorącej wody dodaj napar rumiankowy, lawendowy lub sosnowy. To prosta i skuteczna technika łagodzenia stresu.

Odzyskaj kondycję, zadbaj o regularną aktywność fizyczną. Ruch powoduje, że organizm produkuje więcej serotoniny, dopaminy i noradrenaliny – substancji, które poprawiają nastrój. Pomoże też walczyć z sennością i poczuciem nieustannego zmęczenia. Ruch powoduje też zmniejszenie masy ciała, dającej ociężałość. Wyciągnij schowany gdzieś w głębokiej piwnicy rower a z szafy dres i wybierz się na dłuższy spacer do parku lub do lasu w poszukiwaniu pierwszych oznak nadchodzącej wiosny.

A kiedy już ona przyjdzie rozkwitniesz jak cała otaczająca Cię przyroda i będziesz tryskać zdrowiem, radością i humorem.

Lek. Ewa Węgier-Szewczyk

Internista, Psychiatra, Spec. Med. Rodz.

NZOZ PIOMED Kalisz

http://www.piomed.pl

Komentowanie zablokowane.

Komentowanie zablokowane.